
Decyzja została podjęta w czerwcu. Kilka kliknięć myszką - i moje nazwisko wylądowało na liście. Później trzeba było jeszcze trochę pojeździć, wydać pieniążki (cudem) zaoszczędzone i... czekać.
A teraz się doczekałam.
Jak to się zaczęło? Ano kilka lat temu, gdy w podobny sposób zostałam wcielona w szeregi studentów psychologii. Kilka kliknięć myszką, przelew (nie moich jeszcze wówczas) pieniędzy i stałam się zdobyczą szkolnictwa wyższ